BTS siedzący na zewnątrz nocą przy ognisku przed domem

Ciężka praca, popłaca - BTS o nominacji do GRAMMY | CRUSHONYOU

Wymarzona nominacja do Grammy

Beyond The Scene (BTS) to pierwsza południowokoreańska grupa muzyczna, która została nominowana do Grammy w czołowej kategorii. 

Świeżo po swojej pierwszej mainstreamowej nominacji do Grammy, K-popowa sensacja lub Beyond The Scene (BTS) mówi, że ich praca w końcu popłaciła i są o krok bliżej do swojego marzenia z dzieciństwa - wygranej na największej gali muzycznej. 

Ich piosenka "Dynamite" prosi słuchaczy "o skupienie" i BTS najwyraźniej właśnie też tak zrobili, zostając nominowanymi do Grammy w kategorii Best Pop Duo/Group Performance (Najlepszy Występ Grupowy/Duet)

Septet, w którego skład wchodzi RM, Jin, Suga, J-Hope, Jimin, V i Jungkook mówią, że liczą na to, iż przyniosą do domu kolejny laur w 2021 roku, idąc w ślady historycznej wygranej "Parasite" - postępowego w gatunku filmu w reżyserii Bong Joon-Ho, na gali rozdania Oscarów w tym roku. BTSto pierwsza południowokoreańska grupa muzyczna, która została nominowana do GRAMMY w czołowej kategorii. 

Lider grupy - RM, powiedział w mejlu do PTI, że BTS jest "szczerze zaszczycone" uznaniem ze strony Akademii - instytucji stojącej za nagrodami GRAMMY. "Niesamowicie szanujemy osiągnięcie reżysera Bong Joon-Ho na gali Oscarów, była to dla nas, jako koreańskich artystów, chwila do dumy. Podobnie jak Oscary, Grammy są najbardziej szanowanymi nagrodami w przemyśle, który śledziliśmy dorastając i pielęgnując nasze marzenia jako muzycy,” powiedział 26-letni Kim Namjoon. Jesteśmy wielce szczęśliwi i zaszczyceni naszą pierwszą tak naprawdę nominacją. Jeszcze bardziej cieszy nas to, jak bardzo szczęśliwi muszą być nasi fani. Wygląda na to, że nasza ciężka praca w końcu popłaciła," dodał.  

Dla grupy - której pełna nazwa brzmi Bangtan Sonyeondan (Bulletproof Boy Scouts) lub angielski ekwiwalent Beyond The Scene - zdobycie Grammy było długoletnim marzeniem, czymś, co mają nadzieję zrealizować właśnie z utworem "Dynamite".

"Dynamite", dyskotekowy funky numer wprowadzający nutę optymizmu w czasie pandemii Covid-19 jest ich pierwszym anglojęzycznym singlem i pierwszym w karierze hitem na pierwszym miejscu listy Billboard Hot 100.

Na ceremonii 31. stycznia utwór będzie konkurował z "Un Dia", "Intentions", "Rain On Me" i "Exile". Wcześniej byli już nominowani do Grammy 2019 w kategorii Best Recording Package za mroczny album 'Love Yourself: Tear'.

"Jesteśmy podekscytowani, że coraz bliżej nam do marzenia z dzieciństwa. Jako, że jesteśmy nominowani, liczymy na wygraną. Wykażemy się na scenie podczas gali," powiedział J-Hope (tak naprawdę Jung Hoseok.)  

"BeTS" – album pełen znaczeń 


BTS byli gotowi do światowej trasy w ramach promocji ich albumu Map of the Soul: 7 na początku tego roku, jednak z powodu pandemii trasa została odwołana. Przeznaczyli ten czas na aktywny kontakt z ARMY (swoimi fanami), przesyłając im pocieszenie poprzez wirtualne koncerty. 

V powiedział, że ich największym marzeniem teraz jest, aby pandemia minęła i mogli w końcu osobiście spotkać się z fanami na całym świecie. "Jeszcze nie byliśmy w Indiach, ale jeśli będziemy mieli szansę, to nie możemy się doczekać, żeby tam wystąpić w przyszłości," obiecał 24-letni Kim Taehyung.

W zeszłym tygodniu BTS wydali Be – nowy album i najbardziej osobiste dzieło. Jest to kolejna ważna pozycja w ich dyskografii, charakteryzującej się takimi tematami jak aspiracje, nadzieje, niezawodność i wspólnota ukazane w takich hitach jak "ON", "Black Swan", "DNA" i "Boy With Luv".

Album Be pojawia się w roku, w którym grupie mija 7 lat kariery. Jak powiedział Jimin, projekt jest też o tyle wyjątkowy, że wszyscy członkowie brali udział w jego tworzeniu. Podczas, gdy V odgrywał rolę dyrektora wizualnego, Jimin był menadżerem projektu, a Jungkook reżyserował teledysk do singla "Life Goes On".

Jimin mówi dalej, że proces tworzenia Be odzwierciedla myśli i emocje, które towarzyszą członkom grupy w obecnej sytuacji. "Ten album jest naszą wiadomością, niosącą otuchę światu, który przechodzi teraz trudny czas. Mamy nadzieję, że słuchacze odnajdą pocieszenie w naszej muzyce," dodał Park Jimin.  Samo słowo 'be' ma wiele konotacji. Zapytany, co znaczy dla nich, RM odpowiedział, że jednym z pierwszych słów, jakich uczysz się po angielsku jest czasownik 'be' (być). 

"Be może mieć nieskończoną ilość znaczeń i from, zależnie od słowa, które je poprzedza bądź pojawia się po nim. Myślę, że nasz nowy album może być dla nas też punktem startowym w odkrywaniu niezliczonej ilości możliwości," powiedział RM. Dla Jina natomiast, Be oznacza "istnieć". 

"Myślę, że może się to przekładać na fakt, że nie widzieliśmy naszych fanów osobiście od ponad roku, jednak nadal tu jesteśmy," powiedział Kim Seokjin. 23-letni Jungkook powiedział, że dla niego tytuł albumu niesie "znaczenie pełne nadziei". "Używa się tego słowa zawsze, gdy chcesz powiedzieć, że chcesz "być kimś/czymś, a ja zawsze chcę być wspaniałym człowiekiem dla ARMY", dodał najmłodszy członek grupy - Jeon Jungkook. Jimin powiedział, że słowo 'be' przypomina mu o wynikach i aspiracjach, które zdobył po wielu doświadczeniach, "które uczyniły go silniejszym". 

"Sądzę, że 'be' jest słowem, które najlepiej wyraża mnie samego w tym momencie. Jestem podekscytowany wydaniem tego albumu. Jestem bez wątpienia BETS," zażartował J-Hope, w zgodzie ze swoją pogodną osobowością. V wierzy, że "be" jest punktem przygotowania na coś nowego. "Może to być spokój ducha, albo coś kompletnie odwrotnego," dodał. Suga (prawdziwe imię Min Yoongi) powiedział, że dla niego 'be' oznacza "jego przyszłość, którą powita z uśmiechem".  

Z trzema raperami - RM'em, Sugą i J-Hopem oraz czterema wokalistami, grupa jest manifestacją jedności mimo różnic – nie tylko w kwestii stylów, ale też jednostek, które zmieniały się przez lata. Zapytani o to, co buduje tę grupę, Jin odpowiedział, że ich największą zaletą są starania, które wkładają w wyrażanie wiadomości, które chcą przekazać światu otwarcie i śmiało. 

"Wierzymy, że nie ma silniejszego środka przekazu niż muzyka, która może wyrażać nadzieję, pocieszenie, radość i tak dalej. Jesteśmy wdzięczni, że możemy przekazywać to wszystko poprzez muzykę i występy," dodał. 

Tak jak i koreańskie filmy i dramy, muzyka koreańska również istniała od niepamiętnych czasów, ale świat zaczął dopiero dostrzegać Koreę Południową jako kulturę w ogólnym ujęciu. Zapytani o to, jakie czynniki wpłynęły na rosnące zainteresowania świata ich krajem, Jungkook odpowiedział: "Uważamy, że kultura Korei południowej jest piękna i atrakcyjna i wyraża się poprzez różnoraki kontent - filmy, dramy, muzykę i tym podobne. Jako artyści reprezentujący Koreę Południową, my również chcemy dzielić się tym z resztą świata." 

Źródło: https://www.outlookindia.com/website/story/world-news-feels-like-our-hard-work-finally-paid-off-korean-music-group-bts-on-grammy-nomination/365510
PL trans: Gabi @ CRUSHONYOU