LAS VEGAS, NEVADA - 1. maja: BTS występują podczas gali Billboard Music w 2019 roku

Odrzucenie BTS przez Grammys potwierdza kulturowy martwy punkt Akademii | CRUSHONYOU


Co roku, Grammys ogłasza listę nominacji i co roku fani wyrażają swoje oburzenie w związku z zauważalnym odtrąceniem. Ale tegoroczna lista nominacji potwierdziła jedno z najbardziej jawnych przeoczeń w ostatnim czasie: odrzucenie BTS.

BTS cieszyli się bezprecedensową, dobrą passą w 2019 roku. W kwietniu grupa wydała album "Map of the Soul: Persona", który zadebiutował na 1. miejscu Billboard 200, czyniąc ich pierwszą grupą od czasów Beatles'ów w 1996 roku, której 3 wydawnictwa zdobyły szczyt list w mniej niż rok. (Dwa pozostałe na 1. miejscu to Love Yourself: Tear i Love Yourself: Answer z 2018 roku). Septet zakończył ostatnio trasę Love Yourself: Speak Yourself, która odbyła się na stadionach na całym świecie, przynosząc zysk w wysokości blisko 117 milionów dolarów i sprzedając się w prawie milionie biletów. Trafili też na 8. miejsce listy Billboard Hot 100, będącym ich najlepszym wynikiem na tej liście z utworem “Boy with Luv,” wspólnie z Halsey, a który pokrył się platyną i poszerzył ich atrakcyjność. 

To tylko przykłady osiągnięć BTS w 2019 roku. Grupa wydawała się być faworytem do nominacji Grammy - jeśli nie za Album lub Nagranie Roku, to może za Najlepszy Duet Pop/Występ Grupowy albo Najlepszy Album Popowy, a conajmniej za Najlepszy Album Muzyczny ze świata. Nie dopuszczając BTS do nominacji Grammy, Akademia jeszcze raz potwierdziła swój kulturowy martwy punkt i udowodniła, że jest przygnębiająco w tyle z trendami w muzyce popularnej.  

Wątpliwy stosunek Grammys do ras to raczej nie sekret. W swojej 61-letniej historii, zaledwie 10 artystów rasy czarnej wygrało nagrodę za Album Roku, podczas gdy wielu artystów rasy białej jest zdegradowanych do kategorii R&B czy rapu. Nominacje Grammy i zwycięzcy na przełomie tylu lat wskazują na stronniczość głosów w obrębie Akademii, jako, że artyści innej ras są raz za razem "zrzucani na drugi plan" a zamiast starań współczesnych artystów, odnoszących komercyjne sukcesy i otrzymujących dobre opinie krytyków, nagradzane są dzieła zastanych artystów. W tym przypadku BTS zostali zlekceważeni na obu polach. 

Oczywiście jakość jest subiektywna, a krytykanci mogliby zarzucić, że ostatnie wydawnictwo BTS po prostu nie było wystarczająco dobre by zagwarantować nominację do Grammy. Ale bądźmi realistami: Grammys nie mają praktycznie nic wspólnego z obiektywną jakością muzyki. Są staroświecką instytucją określoną przez politykę przemysłu i populizm - to dlatego "Good Kid, M.A.A.D. City" Kendricka Lamara może przegrać w kategorii Najlepszy Album Rap z albumem "The Heist" Macklemore i Ryana Lewis’a a "DAMN." może przegrać w kategorii Album Roku z "23K Magic" Bruno Marsa. 

Ironią jest, że patrząc na te metryki, BTS są jednymi z kandydatów najbardziej zasługującymi na Grammy. Regularnie przewyższają współczesnych artystów rasy białej i tych z Zachodu w kwestii sprzedaży albumów, liczby przesłuchań, wyświetleń wideo oraz tłumów przyciąganych na koncerty. Zachodni artyści domagają się współpracy z nimi, a gale rozdań nagród zapraszają ich do udziału, aby wydawały się być "na czasie" - łącznie z samą galą Grammy w zeszłym roku. Grammys systematycznie ceni populizm ponad artystyczną integrację, a BTS są definicją zespołu dla ludu (tworząc jednocześnie wyszukaną, budzącą uznanie krytyków muzykę popularną). 

Jasna strona tej sytuacji jest taka, że fani BTS są przyzwyczajeni do tego typu rozczarowań. A dziś odpowiedzieli tak, jak robią to zazwyczaj: podwajając wysiłki w streamowaniu i publicznie wyznając swoją miłość do grupy. Jak podaje Soompi, dzisiejszego popołudnia fani zapewnili całej dyskografii koreańskiej BTS miejsce na liście iTunes Top Albums w Stanach Zjednoczonych, a w momencie powstawania tego artykułu, #ThisIsBTS jest trzecim najcześciej wspominanym hashtagiem na świecie. 

BTS nadal będą jeździć w trasy i wydawać muzykę, a fani nieustannie będą ich wspierać niezależnie od uznania Grammy. Akademia może któregoś dnia zauważy grupę tak jak należy. Jednak, kiedy BTS będą pobijać rekordy, a Grammys tracić na znaczeniu, kto tak naprawdę będzie potrzebował kogo? 

Źródło: https://www.forbes.com/sites/bryanrolli/2019/11/20/btss-2020-grammys-shutout-reveals-the-recording-academys-cultural-blindspot/#1926c2ed46cf
PL trans. Gabi @ CRUSHONYOU