Utwór "DNA" BTS wypełnił scenę na AMAs. Minęło pięć lat, odkąd PSY uderzył a scenę z "Gangnam Style". W tamtym czasie AMAs było uważane za coś, gdzie koreańscy artyści nie będą mogli występować w najbliższej przyszłości. Martwiąc się, że BTS będą postrzegani jako stosunkowo nowy i zagraniczny zespół, AMAs zasugerowało kolaborację z amerykańskimi artystami, lecz BTS znakomicie poradzili sobie sami na scenie. Wrzeszczące tłumy wypełniające wszystkie miejsca, tylko to potwierdziły. Amerykańscy popowi artyści byli przyjaźnie nastawieni, a główne media odzwierciedliły potencjał komercyjny i status zespołu. Występ na AMAs wybudował dla nich fundament do stanięcia tuż przed amerykańską publicznością, która nie jest zaznajomiona z K-popowymi idolami.


Ktoś może przywołać sukces K-popu, co nie jest całkowicie złe. W rzeczywistości K-pop wykazywał szybki wzrost pomimo negatywnych opinii ekspertów z Korei jak i z zagranicy. Nic dziwnego, że widzi się K-popowe albumy na listach Billboard 200 oraz na iTunes. "As if it's your last" od BlackPink było puszczane w "Justice League", dramat Jason Kim'a "K-pop" zadebiutował w przedstawieniach, a na Manhattanie musical przedstawiający K-popwy system i sukcesy trainee sprzedał się w dniu premiery. Jednak podczas gdy Koreańczycy debatują o popularności K-popu za granicą, dzieją się za nią o wiele większe rzeczy i szybkie zmiany.




Tegoroczny K-popowy festiwal "KCON" miał 80,000 odbiorców tylko w LA. Każdego roku kolejki są inne, lecz liczba publiczności stale rośnie. Odkryłem KCON parę lat temu i odbiorcami nie są już tylko Azjaci, ale również Europejczycy, Latynosi, Afroamerykanie. Z ekonomicznego punktu widzenia, fani od średniej do wyższej klasy również zwiększają statystyki. Amerykanie podróżują przez stany i wydają setki dolarów, aby tylko zobaczyć ten koncert. Jest to zdecydowanie fenomenalna popularność. Jednakże ten sposób wzrostu nie tłumaczy obecnego K-popu. Chodzi o sukces BTS. Ich obecna sława i fenomenalna siła żąda analizy w wyjątkowym punkcie, który nie może być związany tylko i wyłącznie ze wzrostem K-popu.

Sukces BTS jest znaczący, gdyż zawładnęli oni sercami publiczności przez uniwersalną muzykę, urok osobisty i komunikację z fandomem, nie poprzez komercyjne sztuczki, których spodziewa się w świecie muzyki, zwłaszcza w takim gatunku jak K-pop. Ich sukces i bycie w Ameryce brzmi jak nowy model dla samego K-popu, w końcu mieli oni małe wsparcie autoryzowanych systemów, takich jak dużych agencji, promocji, czy stacji nadawczych. Nawet bez wydania angielskiego utworu mieli ogromne wsparcie z US. Media takie jak Billboard również były zaskoczone, ale szybko przyjęły do siebie wpływową moc BTS. Nawet jeśli Korea przełamuje swoje uprzedzenie do muzyki idoli, tak US, centrum muzyki pop, wydaje się gotowe zaakceptować te globalne gwiazdy popu z Korei jako nowe twarze amerykańskich idoli.

Moc fandomu powinna zostać szczególnie zauważona. ARMY, których po KCONIE 2014 nagle przybyło, mają naprawdę silną więź. Nie ograniczają się tylko do Koreańskiego bądź azjatyckiego fandomu. Social media służą im jako narzędzie do zrzeszania się z różnymi rasami, grupami etnicznymi i miastami. Właśnie to stało się głównym elementem do złamania językowych i globalnych barier, które stanowiły limit w globalizacji K-popu. Dlatego AMAs jest początkiem, a nie zwykłą atrakcją dla BTS w US. Fani bez względu na swoje pochodzenie czy radę dołączają do tej siły z Ameryką na czele i otwierają oczy na moc BTS. ARMY z entuzjazmem dobrowolnie promują zespół w atrakcyjny sposób, jakiego tradycyjne media nie zauważyły. K-pop nie zrzesza tylko artystów ale też fanów i to oni rozwijają tą małą kulturę na różnych obszarach, tworząc teraz nowy model poza "Koreańską falą". Podczas gdy wiele ludzi dopiero nadrabiają początek nowego świata, K-pop staje się coraz większy i bardziej różnorodny.

source: m.ize.co.kr
eng trans: BTSARMY_Salon
pl trans: Emu @crushonyou